|
ZAPISKI CHIŃSKIE | |
Na początku autor prowadził blog "Vredna kokoszka". Później okoliczności się zmieniły i musiał otworzyć nowy, tym
razem nazwany od przyjętego pseudonimu: "Vulpian". Wreszcie nadszedł czas, w którym Onet wymówił gościnę i trzeba
było przenieść się na platformę wordpress.com, dokąd przeniesiono stare teksty (te z poprzednich adresów). Tym samym
ten ostatni blog mieści w sobie wszystkie teksty autora napisane dla potrzeb blogowania w latach 2004 - 2019. Poniżej
skopiowano te, które mają coś wspólnego z Chinami. A to dlatego, że autor mieszkał tam i pracował przez cztery lata,
więc sporo o tym kraju pisał, tak jak umiał. Teraz wymyślił sobie, że temat może kogoś zainteresować, chociaż ma
świadomość, że to istny groch z kapustą, a nie poważne studium zagadnienia. Poważną książkę o Chinach też autor
napisał (pod tytułem: "Agradacja"), ale nikogo nie zainteresowała, więc spróbował opublikować ją w sieci - z tym
samym rezultatem. Dlatego znudziło mu się opłacanie domeny i w maju 2019 "Agradacja" zniknie z Internetu na dobre.
Niewykluczone, że obecny blog ("Vulpianplus") też któregoś dnia sczeźnie, bo autorowi coraz mniej się chce.
Stąd pomysł, żeby zebrać teksty jakoś dotyczące Chin w tę książkę. Siłą rzeczy pominięto w niej liczne komentarze
czytelników, często ciekawsze od samych tekstów autora.
Uwaga:
Wszędzie tam, gdzie pojawiają się znaki chińskie, tam konsekwentnie używano wersji uproszczonej
(ewentualnie informując otwartym tekstem, że konkretny znak jest wersją tradycyjną).