|
ZOBACZYŁA KAŚKA SMOKA... | |
|
W lasku pokazał się smok. A właściwie to chyba smoczyca. Spotkała ją tam
młoda Kaśka Maciążanka, która swą krasą niejednemu już zawróciła w głowie.
A przy tym była też robotna, jak mało kto: len opleć, koniczynę bukować,
lucernę nawet kisić - toć w jej rękach krągłych, niby toczonych, tylko furczało!
|
POWRÓT do pierwszej strony.