Agradacja AGRADACJA

Poprzedni rozdział

Spis treści

Następny rozdział



ROZDZIAŁ XXI: SĄSIEDZI

Sąsiadów Chiny mają kilku - z jednymi granice ciągną się tysiącami kilometrów (Rosja), z innymi (Afganistan) są bardzo krótkie. Stosunki z Rosją wydają się być, z różnych względów, wyjątkowo ważne. W pierwszym okresie po II wojnie te dwa państwa współpracowały, przy czym zdaje się, że ZSRR nie docenił niezależności myśli działaczy chińskich, uważając, że wszystkie państwa obozu pokoju i postępu zwyczajnie muszą słuchać głosu biegnącego z Kremla. Z tego powodu strony zerwały przyjazne stosunki i każda oskarżyła przeciwnika o najgorsze grzechy, jakie mogły przyjść do głowy komunistom. Padły więc zarzuty rewizjonizmu i, cokolwiek by to znaczyło, socjalimperializmu. W latach sześćdziesiątych doszło do incydentów zbrojnych nad Ussuri (dopływem Amuru116)), które udowodniły militarną przewagę Armii Czerwonej. Z biegiem lat doszło do poprawy stosunków (Rosja usiłuje straszyć dostawami surowców na wschód Unię Europejską, dla której wówczas mogłoby zabraknąć), a nawet podpisano traktat o przebiegu linii granicznej. W ten sposób ta część granicy została ustalona117). Ze strony Rosji ma chyba miejsce przerażenie obecną sytuacją, bo to Chiny są teraz potęgą ekonomiczną, a Rosja na arenie międzynarodowej liczy się jedynie z dwóch powodów: armii i surowców. Dobrym przykładem sytuacji może być porównanie miast leżących nad Amurem. W latach sześćdziesiątych po stronie chińskiej były jakieś niskie budy, a normalne europejskie miasta można było zobaczyć po północnej stronie rzeki. Dzisiaj jest zupełnie na odwrót - to na brzegu chińskim coś się dzieje, stawia się wysokie, nowoczesne budynki, zaś po stronie północnej zostało po staremu, to znaczy dzisiaj nie dzieje się tam nic. A jeszcze w samym tylko Kraju Chabarowskim jest już podobno ponad pół miliona mniejszości chińskiej, co w Rosji spędza sen z oczu nie tylko nacjonalistów.

Stosunki z Japonią unormowały się dopiero w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W Chinach wciąż bardzo żywa jest świadomość japońskich okrucieństw wśród zwykłych ludzi, jednak autor nie potrafi powiedzieć, czy to wynik propagandy rządowej, czy rzeczywiście jest to oddolna niechęć do Japonii.

Korea jest tym państwem, na terenie którego miała miejsce w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku otwarta wojna, a ingerujące wojska USA miały mandat ONZ. Chiny opowiedziały się wówczas po drugiej strony konfliktu, wysyłając "ochotników" idących w setki tysięcy. Dowódca wojsk amerykańskich, generał MacArthur był zwolennikiem prewencyjnego uderzenia jądrowego na Pekin, ale jego plany nie spotkały się z entuzjazmem w Waszyngtonie. Kolejni Ukochani Przywódcy118) Korei Północnej swoją archaiczną postawą zniechęcili do siebie wszystkie państwa komunistyczne i już chyba nawet Pekin oczekuje zmian w Phenianie119), chociaż zachowuje stoicki spokój i gości u siebie kolejne rundy rozmów koreańsko - amerykańskich.

Indie są drugim obok Chin azjatyckim supermocarstwem i, po początkowym okresie deklarowanej przyjaźni120), stosunki nie wychodzą poza ramy poprawności. Rząd w Delhi kwestionuje przebieg granicy na kilku odcinkach, zaś Pekin ani myśli ustępować i nie wycofuje się ze spornych terytoriów. Indie udzielają azylu rządowi tybetańskiemu na uchodźstwie, w tym samemu Dalajlamie XIV, co pewnie nie ułatwia dialogu..

W Badaling (miejsce, do którego jedzie się z Pekinu na Mur Chiński), stoi obok wejścia na mur pamiątkowa tablica w kilku językach, która upamiętnia fakt, że ten odcinek muru został wyremontowany z pieniędzy, które zostały przekazane przez rząd Pakistanu. To zupełna zagadka - niby dlaczego rząd, który ostentacyjnie wydaje krocie na program kosmiczny, przyjmuje pieniądze na renowację jednego z symboli państwa od obcego rządu.

Opis historii stosunków Chin z Afganistanem, Bhutanem, Birmą, Kazachstanem, Kirgistanem, Laosem, Mongolią, Nepalem, Tadżykistanem i Wietnamem znacznie przekracza zakres tej książki. A jeszcze do maleńkich wysepek leżących na Morzu Południowochińskim (Paracelskie, Nanshacun) roszczą sobie prawa Wietnam, Filipiny i bodaj czy nie Malezja, więc najróżniejszych konfliktów terytorialnych jest tam potencjalnie co niemiara.

Poprzedni rozdział

Spis treści

Następny rozdział



© YPY - Strona poprawiona i publikowana 30.05.2009